Po drugiej stronie tęczy

Po drugiej stronie tęczy

Smutno mi bo dziś w nocy odeszła jedna z naszych świnek …. przekonałam się jednocześnie i nieoczekiwanie, jaki wpływ na dzieci mają opowiadania o Hipciu. Poza tym zobaczyłam, że smutek drugiej świnki Mai był tak duży, że przez 5 godzin głośno płakała. Nigdy czegoś takiego nie słyszałam. Łączyła je ogromna więź. Świnki morskie są wspaniałymi przyjaciółmi.
Dzieciom powiedziałam dopiero po szkole. Usiedliśmy na podłodze w kręgu całą rodziną. Gdy wydusiłam , że odeszła, mój 7 letni syn przytulił się do drugiej świnki i powiedział: „musi ci być bardzo smutno, ale nie martw się ona jest już po drugiej stronie tęczy razem z Różą i ty też kiedyś tam z nią będziesz Maju,…prawda mamo?” Przytaknęłam próbując ukryć wzruszenie. Po czym dodał „nie płacz, mamo jej już nic nie boli” a drugi syn powiedział „i spotkała już pewnie naszego chomika”. Cóż chyba poradzili sobie lepiej ode mnie. Krzyś wie, że jutro kupimy balony , które polecą do nieba….
Najwyraźniej nigdy nie wiemy kiedy przyda się któraś z przygód opisanych w Wielkim Różowym Hipciu ale cieszę się, że moje dzieci dzięki jednej z nich tak sobie dziś poradziły a teraz pocieszają Maję karmiąc ją z ręki ogórkiem zielonym bo cały dzień biedna i smutna nic nie zjadła.
Ach… od dawna w każdej trudnej sytuacji zadaję sobie pytanie: co w tym jest dobrego? Zawsze pomaga to przetrwać i pójść dalej…Rodzi też nadzieję, że książeczka o Hipciu pomoże wielu dzieciom i rodzicom bo takie sytuacje są trudne dla wszystkich stron……

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Pole z * są wymagane