„Skóra stanowi granicę między ciałem a światem zewnętrznym”

„Skóra stanowi granicę między ciałem a światem zewnętrznym”

Powyższą definicję skóry przeczytałam w książce do przyrody mojego syna. Czyli idąc tym tropem aby świat zewnętrzny mógł poczuć ten wewnętrzny to trzeba się przytulić . Proste? Proste. Jako matka czuję ogromną potrzebę łaskotania, tarmoszenia i pieszczenia mych dzieci. Jeszcze na to pozwalają a nawet, na szczęście to lubią
Myślę sobie, że dotyk zastępuje wiele słów. Uścisk daje ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Pozwala wyrazić to czego czasem nie potrafimy słowami. Nie tylko niemowlę pragnie czuć bicie serca mamy czy taty. Więź, którą tworzymy z dziećmi od małego, wyrażana właśnie przytulasami, daje stabilne podstawy do trwałej relacji pozwalając nam dorosłym docierać do świata wewnętrznego naszych dzieci i to do późnej starości. Bliskość rodzi bliskość
Zatem dbajmy by ta nasza skóra była łącznikiem między światem zewnętrznym a wewnętrznym naszych dziecięco-przyjacielskich (i nie tylko) relacji
Nie dziwcie się zatem, że Hipcio ma tyle ciała do przytulania wszystkich szkrabów z Wrzosowa
https://hipcio.miliardclub.org -tu ściągniesz w prezencie 1 opowiadanie z książeczki „Przygody Wielkiego Różowego Hipcia” pt. “Inny znaczy jaki? ”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Pole z * są wymagane